Terapeutyczna moc relacji z opiekunem

Rodzice i opiekunowie nie zawsze zdają sobie z tego sprawę, ale w przypadku wielu dziecięcych problemów, to oni mogą być najlepszymi terapeutami dla swoich podopiecznych. To dorosły powinien być pierwszym gościem w gabinecie psychologa, by zauważyć i wykorzystać swoje zasoby w kontakcie z dzieckiem, które zmaga się z trudnościami emocjonalnymi.

Jak pisze dalej Chris Taylor w książce Zaburzenia przywiązania u dzieci i młodzieży „To w intensywnych kontaktach towarzyszących zażyłej więzi wyrażane i przetwarzane są informacje o emocjach. Dziecko buduje swoje poczucie bezpieczeństwa, uczy się samoregulacji i rozwija inteligencję emocjonalną w relacji z wrażliwą osobą, która jest autonomiczna i stabilna psychicznie”.

_terapię otacza pewna mistyczna aura, przez co nie docenia się wartości pracy opiekunów, którzy bardzo dobrze znają dziecko i mogą mu ofiarować niczym nieograniczone czas i przestrzeń [...]_

Ale najpierw – emocje

Kiedy oczekujemy opanowanego i skutecznego działania od małych dzieci, osób w kryzysie czy nastolatka z doświadczeniem traumy, zapominamy o najważniejszym. Fundamentem kontroli zachowania jest zdolność do regulacji emocji. Dziecko uczy się jej od narodzin w relacji z wrażliwym rodzicem. W razie niepowodzenia na tym wczesnym etapie, rozwój regulacji emocjonalnej staje się podstawowym celem terapii. Nie zaczynajmy od próby zmiany zachowań, pomijając konieczną bazę.41473068_1939317209461372_483555898111819776_n

Podążaj za dzieckiem

Wielu rodziców uznaje powinność sprawowania kontroli nad dzieckiem jako oczywistą i konieczną. Warto zastanowić się, za każdym razem, gdy mamy ochotę czegoś zakazać, poinstruować lub zmienić w zachowaniu dziecka, czemu to służy? Z jakiego powodu czegoś odmawiam? W jakim celu wpływam na działanie dziecka? Czy to rzeczywiście konieczne? Jeśli nie, daj dziecku przestrzeń i siebie jako wsparcie. To prostsze.

off.